sobota, 1 grudnia 2018

Tadeusz Różewicz a fotografia - w pierwszym numerze magazynu literackiego "Interpretacje"

Fajnie być częścią nowego projektu wydawniczego - pierwszego numeru magazynu "Interpretacje", wydanego przez ossolińskie Muzeum Pana Tadeusza w ramach Festiwalu Tradycji Literackich. Redaktorem naczelnym pisma jest Marcin Hamkało. W swoim artykule napisałem o tym, dlaczego Tadeusz Różewicz z zasady był wobec fotografii nieufny, ale kiedy już się do niej przekonywał, bawił się nią jak mało kto. Kanwą artykułu są rozmowy, które przeprowadziłem z Adamem Hawałejem, Januszem Stankiewiczem, Jerzym Olkiem i Zbigniewem Kulikiem. Należeli oni do garstki osób, którym Różewicz nie tylko pozwalał się fotografować (ważnymi autorami jego zdjęć byli również m.in. Elżbieta Lempp, Bogusław Michnik oraz Janusz Drzewucki), ale z którymi wymyślał także fotograficzne sytuacje. Najważniejsze w nich było zawsze spotkanie i rozmowa. Powstałe zdjęcia były mu również potrzebne jako wizualne notatki, wykorzystywane do przemyśleń, bywały mu też potrzebne do własnej twórczości. Przed zaprzyjaźnionymi fotografami, w ich towarzystwie, w dialogu z nimi uprawiał autokreację. Wymyślał happeningi na śmietniku, kazał fotografować swoje stare buty, przyjmował pozę melancholijnego starca inspirowaną obrazem van Gogha.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza